
*
06.11.2010r. w warszawskiej Stodole, odbył się koncert cenionego od lat zespołu Acid Drinkers. Panowie promowali swoją nową płytę, zahaczając o stolicę w ramach trasy My Name is Dick. Fish Dick. Tour 2010 – 2011.
Przed nimi zagrała młoda kapela,
Mouga. Zespół tworzy czterech Panów: Konyu(wokal+gitara), Stepol(perkusja), Dywan(gitara basowa) i Bażant(gitara). Przed ich porywającym i energetycznym koncertem, miałam przyjemność rozmawiać ze Stepolem i Dywanem. Rozmowa odbyła się w bardzo sympatycznej i przyjemnej atmosferze.
Muzolibra: Wasz muzyka oceniana jest jako hardcore, post hardcore. Czy utożsamiacie się z tym gatunkiem? Co i kto miał wpływ na waszą muzykę?
Stepol: Na pewno utożsamiamy się z tymi gatunkami, ale w zamierzeniu nie chcieliśmy się ograniczać tylko na mocnym graniu, co z resztą słychać na płycie. Pomijając balladę, ten akustyczny numer
I Can Hold. Tak więc są tam jakieś momenty jazzowe, latino. Chcieliśmy aby naszej muzyki nie było łatwo sklasyfikować. Na pewno jest tam dużo nurtu hardcorowego ale są też zupełnie inne rodzaje muzyki.
Dywan: Poza tym kochamy melodię i uważamy, że jest ona bardzo ważna. Ktoś kto potrafi zagrać dobrą melodię nie musi grać ciężko, nie musi grać w pewnym schemacie, gdzie czasem ludzie wręcz wymagają od zespołu, żeby szedł jakimś schematem, że to musi być grane ciężko, musi być technicznie, dziękuję, do widzenia. My nie wyznajemy takiej zasady, melodia jest u nas podstawą. Często dzięki temu utożsamiają nas też z nurtem emo. My się tego nie wstydzimy, ponieważ, klasyfikujemy i definiujemy go zupełnie inaczej niż robią to Polacy.
Muzolibra: Tak naprawdę emo wywodzi się z hardcoru...
Stepol: Emo jest negatywnie odbierane u nas w kraju, a przecież jest strasznie dużo zajebistych kapel grających taką muzykę. Nie mówimy tu o My Chemical Romance czy innych typowo popowych zespołach, ale takich bardziej undergroundowych takich jak Strata. Zespołach, których u nas w kraju niewiele osób wie i przez to klasyfikują nurt emo, patrząc i myśląc przez pryzmat tych kapel typowo popowych, które widać np. w MTV.
Dywan: Większość ludzi postrzega nurt emo przez to, że media bardzo mocno zrobiły z tego taką kolorową papkę i to jest najgorsze.
Muzolibra: W jakich kawałkach lepiej się czujecie, w spokojnych balladach czy w bardziej charyzmatycznych i melodyjnych utworach?
Dywan: To jest różnie, dlatego że kiedy zagramy dobrą melodię i czujemy ją i stworzyliśmy ją od siebie, to jest to bez różnicy. Czy gramy ciężki utwór czy gramy melodyjny utwór, jeżeli jest to dobre i dobrze się w tym czujemy, to nie ma to większego znaczenia.
Muzolibra: Macie już za sobą nagraną debiutancką płytę, zagraliście już dużo koncertów a wiele jest przed Wami, między innymi pod skrzydłami Panów z Acid Drinkers. Czy czujecie, że zaczyna dziać się coś fajnego?
Stepol: Na pewno czujemy, że idziemy do przodu, ale jak to miało już miejsce w kilku innych wywiadach wcześniejszych, dziennikarze to z reguły osoby, które znają się na rzeczy i wiedzą, że taka muzyka, którą my gramy dopiero raczkuje w naszym kraju i nie ma na nią dość dużego popytu. Można więc powiedzieć, że poniekąd przecieramy szlak dla takiej muzyki. Jest kilka kapel, które grały wcześniej podobną muzykę, ale zauważamy teraz, w obecnym 2010 roku, że taka nowoczesna muzyka, którą my gramy zaczyna mieć coraz większą popularność u nas. Jednak nie jest to jeszcze ten mainstream, tak jak powiedzmy muzyka typowo death metalowa. Mamy trochę trudniej i trasa z Acid Drinkers, pozwala nam na to, że na tym koncercie usłyszy nas o wiele więcej osób. Domyślamy się, że nie przekonamy wszystkich do tego co gramy, ale to nie jest dla nas ważne. Najważniejsze jest to aby usłyszało nas jak najwięcej osób.
Dywan: Poza tym już na samej stronie http://www.metal-core.com/pl.html , już idzie zobaczyć, są informacje, że rodzi się coraz więcej zespołów z tego nurtu. Ostatnio powstał nowy zespół, nie znam nazwy, ale jest z Bielska Białej i są też mocno osadzeni w podobnych klimatach co nasza kapela.
Stepol: Tych kapel jest dużo, my poniekąd wpisujemy się w metalcore, ale nie do końca, ponieważ my bardziej stawiamy na melodie wokalną. Wiemy o tym, że nasz wokalista potrafi śpiewać, nie tylko wydzierać się, dlatego wykorzystujemy to jak tylko możemy, mieszając wokal mocny, krzyczący ze śpiewem.
Dywan: Jeżeli za rok zrobimy ten sam wywiad, o ile go zrobimy, to myślę, że tych zespołów będzie więcej i będzie na nie większy popyt.
Muzolibra: Miejmy nadzieję, bo na razie to wszystko zamknięte jest w undergroundzie.
Stepol: Powiedzmy szczerze, mamy ciężko i gdyby nie trasa z Acid Drinkers, to powiem szczerze, że nie chcielibyśmy grać w Polsce więcej koncertów, bo jak na zespół grający od pięciu lat, zagraliśmy na razie ok. 200 koncertów, z czego dwa pierwsze lata było to takie docieranie się, czyli nie zagraliśmy praktycznie nic. Więc można powiedzieć, że w ciągu trzech lat zagraliśmy ok. 200 koncertów. W tym roku było to ok. 70, powiedzmy. No i ok., strasznie dbamy o promocję medialną , na tyle na ile portale i stacje radiowe nam pozwalają, gramy koncerty ale nie jest tak jak byśmy tego oczekiwali. Zdajemy sobie sprawę z tego, że będzie nam ciężko z taką muzą w tym kraju. Wiele kapel zrobiło karierę za granicą, dajmy na to Riverside, Behemoth. Wydaje mi się, że powinniśmy pójść też tą drogą. Zapewne kiedy skończymy trasę z Acidami to zamkniemy się w studiu aby nagrać jak najszybciej następną płytę, bo już mamy większość materiału. Myślę, że do połowy przyszłego roku już się pokaże i będziemy stawiać bardziej na koncertowanie za granicą, nawet jeśli ma to się przełożyć na ilość tych koncertów. Nawet jak mamy zagrać ich mniej, to chcemy zobaczyć jak to wygląda z tej drugiej strony. Mieliśmy już tam jakieś doświadczenie, mieliśmy już mini trasę w Austrii i frekwencyjnie wyglądało to zupełnie lepiej niż u nas.
Muzolibra: Tak, wasza muzyka i teledyski są na bardzo dobrym, światowym poziomie. Czy mieliście tą świadomość, że da to kiedyś tak świetny efekt?
Stepol: Ten materiał, który był na tej płycie, jest zamknięciem jakiegoś tam pierwszego okresu. Zawsze się mówi o zespołach po pierwszej płycie, że nagrywa się tą płytę całe życie. Mogę się z tym zgodzi, że na pewno tak jest, ale nie do końca, ponieważ dużą część tego materiału stworzyliśmy przez dwa miesiące. Powiedzmy połowę całej płyty. Reszta to utwory, które powstały w przeciągu roku czy półtora roku i to jest już w sumie stary materiał i patrzymy na to już pod innym kontem, bo utwory, które już teraz tworzymy, bardziej nam się podobają. To jest naturalna kolej rzeczy, nie chcemy powiedzieć, że ok, osiągnęliśmy coś niewyobrażalnego dla nas jakieś tam dwa, trzy lata temu, nagraliśmy płytę, która powiedzmy brzmi jak na światowym poziomie, mamy teledyski za, które nie musimy się wstydzić ale wiemy, że jeszcze wiele rzeczy możemy poprawić. Póki będziemy mieli takie myślenie, myślę, że nasza muzyka będzie coraz lepsza, teledyski będą coraz lepsze, bo kto się nie rozwija ten się cofa.
Dywan: Jesteśmy już bardziej doświadczonymi muzykami niż na pierwszej płycie, nasz materiał, jak już Sebastian wspominał, na starej płycie jest już starym materiałem, więc teraz po prostu nagrywając idziemy trochę w innym kierunku. Jest mocniej, jest bardziej rytmicznie, wszystko jest poprzestawiane, tak więc sam jestem ciekaw jak będzie wyglądała nowa płyta.
Stepol: Dzisiaj będziemy grać dwa kawałki, które na 99% wejdą na tą płytę.
Muzolibra: Któregoś razu spotkało się czterech facetów i postanowiło założyć zespół. Jak wyglądały początki Mougi?
Dywan: Początek wyglądał w ten sposób. Spotkaliśmy się i powiedzieliśmy sobie szczerze- Panowie, albo robimy wszystko aby ten zespół istniał, nagrywamy płytę aby zostać gwiazdami, oczywiście w cudzysłowie, albo po prostu nie ma sensu się w to bawić. Albo dopasowujemy studia, pracę i po prostu to jest nasze życie, bo jeżeli będziemy robić tak jak to robi większość zespołów młodych, na zasadzie zabawy, czy gdzieniegdzie licząc na jakiś sukces to jesteśmy spaleni. I tak jak powiedzieliśmy tak też zrobiliśmy, czyli nasze całe życie, te pięć lat, studia dopasowane pod próby, praca dopasowana pod zespół, wszystko jest realizowane pod zespół. Mocno pracujemy na próbach, teoretycznie nie mamy życia prywatnego, bo ciągle pracujemy nad zespołem. Są tego efekty, fakt, w ciągu tych pięciu lat zrobiliśmy duży krok, promocja zespołu, nagranie płyty i szkoda, bo można, to jest Polska tu jest ciężko, ale młode zespoły tego nie rozumieją. Na początku dla nich liczy się dobra zabawa, grać koncerty, pić piwo, to jest extra. Ale jeśli zrobi się to na poważnie i znajdzie się odpowiednich ludzi, to jest się w stanie dużo zrobić i osiągnąć jakiś poziom.
Muzolibra: Wygraliście już parę festiwali np. Rock’n’ Roll Festiwal, jego III edycję. Czy macie w planach podbicie następnych festiwali?
Stepol: To już raczej odpada, ponieważ po nagraniu płyty większość festiwali ma coś takiego, że po prostu ogranicza zespoły, które już nagrały płytę i raczej nie podejrzewam, żebyśmy gdziekolwiek występowali na konkursowych festiwalach. Jeżeli już to jako jeden zespół z wielu, które występują.
Muzolibra: Czy oprócz muzyki macie jakieś inne ciekawe zajęcia, interesujące hobby, czy skupiacie się tylko na muzyce?
Stepol: Mamy! Ja z Dywanem od dziecka jesteśmy zafascynowani komiksami i rysowaliśmy bardzo dużo, to kiedyś było nasze całe życie póki nie pojawiło się granie. Do tej pory coś tworzymy, jakieś historyjki, o ile nam czas pozwala. Dalej się tym zajmujemy i jaramy.
Dywan: Ale że co, że marihuanę? (śmiech)
Stepol: (śmiech) Jaramy się komiksami!
Dywan: Można zobaczyć nasze nowe koszulki, które zaprojektował Sebastian.
Muzolibra: Dokładnie, przeglądałam ostatnio waszego Facebook’ a i widziałam projekt oryginalnych koszulek, z facetem, który trzyma swoją zakrwawioną głowę pod pachą. O co w niej chodziło?
Stepol: Tej koszulki na razie nie ma, ale będzie wkrótce.
Dywan: Robimy tak jak robią to zagraniczne zespoły, grafika jest taka, że każdy może ją ubrać, czy to osoba słuchająca Mougi, czy ktoś kto słucha techno, czy ktoś inny, to ma być taki wzór, który może nosić każdy i nie będzie się tego wstydził. Ma być to młodzieżowe , ma to się rzucać w oczy i Sebastian dokonał tego, za co jesteśmy mu bardzo wdzięczni.
Stepol: To są stare projekty, teraz mam dużo więcej, to była moja pierwsza koszulka, na którą zrobiłem projekt a teraz coraz więcej nad tym siedzę i następne rzeczy będą o wiele lepsze.
Muzolibra: Czyli niebawem będą nowe koszulki, można liczyć też na inne gadżety?
Stepol: Na pewno, jeżeli chodzi o koszulki to nie tylko projektuję dla Mougi ale też dla innych zespołów.
Dywan: I niedługo otworzymy Mouga SA rzucimy wszystko i zaczniemy interesować się modą (śmiech) .
Muzolibra: W takim razie dziękuję Wam bardzo za rozmowę i życzę Wam samych sukcesów!
*fot. J. Malik