Szukaj na tym blogu

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Magiczność w teledyskach!





Lista najbardziej magicznych i bajkowych teledysków wedle mojego uznania...

Baśnie, bajki, magia, mistyczne i tajemnicze elementy - to wszystko powoli wkrada się do teledysków. Artyści coraz bardziej stawiają na piękne klipy, które są dopełnieniem ich wizji oraz klimatu piosenki. Nie są one już banalne. Czasem oddają wrażenie, że nawet kiedy wytniemy z nich muzykę, to będą pełnić rolę krótkich, poetyckich wręcz filmów.

Trzeba przyznać, że jest to zadawalające, gdyż nawet taki kilkuminutowy obraz może zainspirować, zachwycić, a nawet zahipnotyzować. Pierwsze muzyczne teledyski były skupione na artyście. Niskobudżetowe przedstawiały roztańczonych i rozśpiewanych piosenkarzy, którzy szaleli na tle studia albo jakiegoś krajobrazu. Tak samo rzecz miała się z kapelami, które wdzięcznie grały na instrumentach przed kamerą. Całe szczęście, z roku na rok, klipy to coraz bardziej ambitne i drogie przedsięwzięcia, od których nie sposób oderwać oczu. Nie mówię tu o teledyskach Lady Gagi czy innych "topowych" artystów, które są dobre, ale nie mają w sobie tego mistycyzmu.

Chciałabym Wam przedstawić poniżej kilka klipów, które nie tylko opiewają w tę magiczność, ale także zawierają od groma baśniowych scen. Z powodzeniem mogą wprowadzić nas w inną rzewczywistość.

1. Pierwszy teledysk należy do wiekowej wyjadaczki i królowej pop-u, Madonny. Jest stary, ale jako pierwszy zwrócił moją uwagę. To był ten przełom, kiedy widząc go w telewizji, byłam zachwycona i żałowałam, że już się skończył. Mroczny, gotycki, orientalny. Taki właśnie jest klip do "Frozen". Czarny woal, który zamienia się nagle w kruki, głębokie oraz przenikliwe spojrzenie Madonny, jej gotycka suknia, orient zarówno w muzyce, jak i dłoniach piosenkarki. To wszystko tworzy jeden z mroczniejszych klipów ostatnich lat.



2. Teraz coś znacznie nowszego. W 1999 roku powstał elektro-duet The Knife. Obecnie piękniejsza część tego szwedzkiego projektu, Karin Dreijer Andersson, postanowiła zając się solową karierą. Ukryła się pod pseudonimem Fever Ray Tak naprawdę zaczarowała mnie dopiero niedawno. Szczerze przyznaję, że od kilku dni pozwalam się porwać Pani Karin w podróż do jej niezwykłego świata, który jest dla mnie wciąż zagadką. Wrócę do teledysku Madonny, który jest wyżej opisany. Czuć, że niektóre elementy przechwyciła od niej. Malunki na ciele, rozwiane włosy, wielkie kołnierze i kaptury z materiału, eteryczność. Karin jest nietuzinkową artystką, która z wielką pasją dba o każdy szczegół, jej klipy są ucztą dla oka. Przede wszystkim są niesamowicie oryginalne. Fever Ray albo się kocha, albo nienawidzi. Ja pokochałam ją szczerze i marzę tylko o tym, aby przynajmniej raz zabrała mnie ze sobą do tej krainy swoich marzeń...


3. Karin zaśpiewała i wystąpiła gościnnie w klipie norweskiego duetu Röyksopp. Teledysk do piosenki "What Else Is There" to majstersztyk. Ktoś w komentarzach pod klipem napisał, że sporo w nim z Silent Hill. Inna osoba oburzyła się, nadmieniając, że najpierw powinno się dorosnąć, aby móc obejrzeć ten teledysk. Przyznaję, sporo tu horrorowych i niepokojących motywów.




4. Mum, Mum, Mum… Mum to islandzki zespół, który zajmuje się eksperymentalną muzyką z wpływami ambientu. Ich brzmienia same w sobie tworzą filmy i obrazy w naszej głowie. Niektóre ich klipy są rysunkowe, inne zaś przedstawiają tak dziwne czy abstrakcyjne rzeczy, że przecieramy oczy. Zastanawiamy się, czy rzeczywiście to przed chwilą widzieliśmy. Warto dodać, że senny wokal może wprawić nas w niecodzienny, bardzo reflekcyjny stan.




5. Sigur Ros, zresztą jak Mum, pochodzą z Islandii. Słychac to w ich muzyce, podobne instrumenty, klimatyczny wokal i zamiłowanie do pięknych teledysków. Jednak ich teledyski różnią się od klipów poprzedników. Jak kiedyś sama napisałam, "z nimi wracam do świata marzeń... oni są czarodziejami a ich muzyka to czysta magia". Teledyski formacji z Islandii to mini-arcydzieła, które poruszają i sprawiają niebywałą przyjemność w oglądaniu. W ich klipach wszystko jest powolne, nic nie dzieje się w nich zbyt szybko. Nostalgiczne oraz magiczne sceny łączą się z islandzkimi, zapierającymi dech w piersiach krajobrazami. Widać tu tęsknotę za innym, lepszym światem, który niewiele ma wspólnego z tym, który nas otacza. Sigur Ros przedstawia nam idylliczną wizję bez agresji, złych emocji. Niejednokrotnie przy oglądaniu ich klipów, łezka zakręciła mi się w oku. W gruncie rzeczy, wszyscy czujemy potrzebę zanurzenia się w tak pięknym świecie. Dodam również, że wokalista, Jonsi, posiada tak nieziemski głos, że w każdym pozostawić może skrajne emocje czy opinie.





6. Następni w moim subiektywnym rankingu są Panowie z Foals. Chce wyróżnić jedynie jeden klip „Spanish Sahara”. Ta piosenka to prawdziwy wulkan emocji. Oprawiona została w przepiękny teledysk i… cóż, szkoda więcej zdradzić. Sami to zobaczcie!






Pełno tu zagranicznych formacji, a gdzie miejsce dla polskich wykonawców? Z radością oznajmiam Wam, że ostatnio znalazłam dwa bajkowe klipy!

7.
Pierwszy należy do zespołu Twilite. Swoje początki mieli w Dublinie, gdzie spotkali się i wspólnie nagrywali. Teraz znowu powrócili na łono Polski. Całe szczęście, bo taki talent nie może iść na tzw. eksport. Członków w zespole jest dwóch, mają dwie gitary oraz mikrofony. Czynią cuda. Poniższy teledysk zaś to manifest o wolność, niezależność, czy też młodzieńczą beztroskość.




8. Numer osiem to, jak zaznaczyłam wcześniej, następna polska formacja. Kapela Stop Mi może pochwalić się iście bajecznym klipem. Widać, że naczytali się dużo Małego Księcia, gdyż chłopczyk, który jest główną postacią teledysku, wiele ma z nim wspólnego. Mi jest niziutki i chudziutki, interesuje się całym światem. Silnie wierzy w dobro człowieka.



Artyk nalezy do portalu StacjaKultura.pl
http://stacjakultura.pl/7,43,17498,Magicznosc_w_teledyskach,artykul.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz